Gofrownica, opiekacz, naleśnikarka — na co patrzeć poza ceną

Małe AGD do wypieków wraca do gazetek dwa razy w roku: przed sezonem grillowym i pod koniec wakacji, gdy sieci przypominają sobie o szkolnych śniadaniach. Gofrownice, opiekacze i naleśnikarki schodzą wtedy poniżej stu złotych, a przy takiej cenie decyzja zapada w trzydzieści sekund przy regale. Zwykle za szybko.

Różnica między sprzętem, który zostaje na blacie, a tym, który po dwóch miesiącach ląduje w szafce, rzadko leży w cenie. Leży w trzech parametrach, które na kartonie zajmują jedną linijkę drobnym drukiem.

Moc — pierwszy filtr, i to twardy

Płyty grzewcze muszą odzyskiwać temperaturę po każdym otwarciu pokrywy. Gdy sprzęt tego nie nadąża, pierwszy placek wychodzi rumiany, drugi blady, trzeci trzeba dopiekać dwa razy dłużej. Właśnie dlatego przy gofrach przyjmuje się dolną granicę tysiąca dwustu watów — poniżej robi się loteria.

Do pieczenia raz na dwa tygodnie taki sprzęt wystarczy w zupełności. Kto piecze co weekend dla większej gromady, powinien patrzeć od tysiąca trzystu watów w górę, bo tam zaczyna się zapas mocy przy głębszych kratkach. Urządzenia dwutysięczne to już półka bliższa gastronomii i w domowej kuchni ich moc rzadko ma gdzie pracować.

Płyty: kształt zmienia więcej, niż się wydaje

Klasyczny gofr dzielony na serca jest cienki, piecze się szybciej i łatwo rozdziela na porcje — dla dzieci to najwygodniejszy wariant. Okrągła płyta daje jeden duży placek, który równie dobrze sprawdza się na słono, z serem albo szynką.

Gofry belgijskie wymagają głębszych kratek i mocniejszego urządzenia, a płyty bąbelkowe to zupełnie osobna kategoria sprzętu. Karty produktów w gazetkach zwykle nie podają głębokości kratek, więc jeśli zależy ci na grubym gofrze jak z nadmorskiej budki, sprawdź opis konkretnego modelu, zanim włożysz pudełko do koszyka.

Powłoka i drobiazgi, które decydują o wygodzie

Powłoka nieprzywieralna to nie dodatek, tylko warunek sensownego użytkowania. Bez niej ciasto zostaje na płycie i po trzeciej partii odechciewa się całej zabawy. Warto sprawdzić, czy producent w ogóle o niej wspomina — przy najtańszych modelach opis bywa wymijający.

Reszta wygląda niepozornie, a robi różnicę na co dzień:

  • regulacja temperatury — pozwala dobrać stopień przyrumienienia zamiast pilnowania zegarka;
  • lampki kontrolne — informują, kiedy płyty są gotowe; bez nich pierwsza partia idzie na wyczucie;
  • uchwyt izolowany termicznie — doceniasz go po pierwszym oparzeniu, nie wcześniej;
  • gładkie krawędzie — płyt wbudowanych na stałe nie włożysz do zlewu, więc liczy się to, po czym ścieka nadmiar ciasta.

Ile realnie kosztuje taki sprzęt w promocji

W sierpniowych gazetkach dwie sieci wystawiły gofrownice w niemal identycznej cenie i z tą samą mocą, różniące się kształtem płyt oraz warunkiem ceny — jedna wymaga karty lojalnościowej. Ich zestawienie parametr po parametrze, razem z terminami obowiązywania ofert, znajdziesz w tekście porównującym dwie gofrownice z gazetek.

Przy wydatku poniżej osiemdziesięciu złotych nie ma co liczyć na wyjmowane płyty, termostat z podziałką ani metalową obudowę. Dostajesz proste urządzenie, które robi jedną rzecz — i robi ją poprawnie, o ile ma moc i przyzwoitą powłokę. Dla domu, w którym gofry pojawiają się kilka razy w miesiącu, to uczciwy deal.

Często zadawane pytania

Jak czyścić płyty gofrownicy?

Urządzenia nie zanurza się w wodzie. Wystudzone płyty przeciera się wilgotną szmatką, a zaschnięte resztki ciasta zmiękcza mokry ręcznik położony na kilka minut. Metalowe skrobaki niszczą powłokę nieprzywieralną, więc odpadają.

Ile prądu zużywa gofrownica?

Godzina nieprzerwanej pracy urządzenia o mocy tysiąca dwustu watów to jedna koma dwie kilowatogodziny, ale grzałka pracuje cyklicznie. Dwadzieścia minut pieczenia to najwyżej około czterech dziesiątych kilowatogodziny, czyli mniej więcej tyle, co kilka zagotowań czajnika.

Czy gofrownica nadaje się do czegoś poza goframi?

Przy płytach wbudowanych na stałe wybór ogranicza się do tego, co przyjmie kratkę: gofry na słodko i wytrawnie, zapiekane kanapki na cienkim cieście, placki ziemniaczane. Urządzenia z wymiennymi płytami dają więcej możliwości, ale w promocjach poniżej stu złotych trafiają się rzadko.

Krzysztof Gałuszka

Redakcja espenta.pl

Zobacz również

Galeria
O serwisie

Jesteśmy łowcami okazji

Doradzamy w zakresie oszczędzania jak i kupowania

Polomarket

Żadna ciekawa promocja nam nie umknie, dlatego śledź nas koniecznie :)